Menu
Porozmawiaj anonimowo o kompleksach!



Nowe wypowiedzi


Statystyka

Łącznie wypowiedzi

9463

Łącznie tematów

1251

Użytkowników forum

2746


Wyszukiwarka

Szukaj w BezKompleksu.pl

Logowanie

Email

Hasło


Zaloguj | Zapomniałem hasła

Fałszywi i zakłamani ludzie

Kompleksy »

Osobowościowe

» Fałszywi i zakłamani ludzie


K00B7A51F

,

2009-03-13 21:51

Czy ktokolwiek jest mi w stanie, chociaż troszkę, wytłumaczyć dlaczego ludzie są fałszywi i zakłamani. Ostatnio znowu zawiodłam się na narodzie ludzkim i doszłam do wniosku, że tracę wiarę w ludzi. Nie rozumiem dlaczego niektórzy tak perfidnie kłamią i oszukują, a potem wychodzi szydło z worka. Jak się po raz kolejny nie nabrać i nie dać zrobić w ....??? Skąd się biorą tacy ludzie???

K22B92960

,

2009-03-14 00:22

Bardzo mało piszesz na temat okoliczności, w których zawiodłaś sie na ludziach. Ludzie kłamią z różnych powodów. Bo chca coś zyskać albo ukryć albo obronić sie przed czymś, czego sie boją. Przyczyn jest mnóstwo. Dużo jest też łatwowiernych ludzi. Recepty na to, aby dać się oszukać chyba nie ma. Nie mozna doradzać nikomu nieufności do wszystkich, choć to byłoby jakieś wyjście. Może po prostu: nie pozwól, aby cyniczni kłamcy mogli Cie krzywdzić, wierz dopiero wtedy, kiedy dobrze poznasz tę osobe. I pamietaj: Często wierzymy, po prostu dlatego, że nam to pasuje i chcemy w to wierzyć. Niestety, rzeczywistośc często okazuje sie inna i po prostu trzeba być na to przygotowanym.

K5C371BDD

,

2009-03-14 19:12

Trudne pytanie ,ludzie są różni a czasy, w których żyjemy niestety paskudne,mało miejsca na uczciwośc ,prawdziwe przyjażnie,wszyscy coś udaja ,są sztuczni..itd. Oczywiście są i wartościowi ludzie ale jest ich zdecydowanie mniej.Hym myślę że trzeba byc poprostu ostrożnym.Mnie osobiście niewiele osób potrafi zrobic w..........;) ,ale to dlatego że mam intuicje tak myślę,wyczówam zakłamanie na kilometr :),no ale wiadomo różnie to bywa,także musisz z tego przykrego doświadczenia wyciągnąc wnioski i następnym razem byc ostrożniejsza w zawieraniu przyjażni ,nic na siłę,powolutku.........rozumiesz...........lepiej mniej tych przyjaciół a prawdziwych.Głowa do góry nie pierwszy i nie ostani raz,no nie?:)takie jest własnie życie,gorzkie często,niestety.buzia duza i zapomnij temat nie ma co sie zadręczac,

K00B7A51F

,

2009-03-14 20:45

2009-03-14 19:12 K5C371BDD napisała:
> no ale wiadomo różnie to bywa,także musisz z tego przykrego doświadczenia wyciągnąc wnioski i następnym razem byc ostrożniejsza w zawieraniu przyjażni ,nic na siłę,powolutku.........rozumiesz...........lepiej mniej tych przyjaciół a prawdziwych.Głowa do góry nie pierwszy i nie ostani raz,no nie?:)takie jest własnie życie,gorzkie często,niestety.buzia duza i zapomnij temat nie ma co sie zadręczac,


Wielkie dzięki za wsparcie;* Wiem, że nie warto przejmować się takimi ludźmi, ale jakoś niełatwo na razie mi to przychodzi. Myślę, że jeszcze trochę minie zanim mi zupełnie przejdzie. Po prostu myślałam, że jak z kimś żyjesz pół roku i dogadujesz się super, nie ma żadnych spięć, złego słowa o tej osobie nie powiedziałeś, to znaczy, że jednak możesz takiej osobie ufać. A zupełnie przypadkiem wychodzi, że ta osoba robiła cię pół roku w..., bo mówi ci nagle coś innego mimo że 2 tygodnie wcześnie mówiła zupełnie inne rzeczy. Smutne, że są tacy ludzie.

K5C371BDD

,

2009-03-14 22:43

czas leczy rany także będzie dobrze,a ten przypadek trochę cię uotporni i następnym razem;) nie będzie tak bolało,są tacy ludzie i będą zawsze chodzi o to żeby skutecznie ich omijac :)ogólnie to jest to cholernie przykre ale sa wieksze problemy a uczymy sie na błędach i co nas nie zniszczy to nas wzmocni,także dasz rade:)))

K8A2BC71D

,

2009-03-19 10:36

Powiem Ci tak, ja również zawiodłam się na ludziach. Kiedyś bardzo lubiałm pomagać czy wyręczać innych. Potrafiłam pracować codziennie po 2 zmiany, kosztem czasami nawet zajeć, bo mnie ktoś prosił. Zawsze, gdy do mnie dzwonili i prosili, zebym przyszła, zastąpiła- szłam. Czułam się natomiast jak idiotka, gdy np miałam egzamin, a nagle nie było nikogo, kto mógłby mnie zastąpić. Tacy są właśnie ludzie, a nagorsze jest to, że trzeba się z tym pogodzić i przyzwyczaić.

K00B7A51F

,

2009-03-19 13:37

2009-03-19 10:36 K8A2BC71D napisała:
> Tacy są właśnie ludzie, a nagorsze jest to, że trzeba się z tym pogodzić i przyzwyczaić.


Pogodzić i przyzwyczaić mówisz? Ale jak? Ja zawsze byłam uczona w domu, że ludziom trzeba pomagać, jeśli tego potrzebują. Nie myśleć tylko o sobie, być miłym i uprzejmym. Tylko, że innych najwyraźniej tego w domu nie uczono. Ostatnio doszłam do wniosku, że lepiej być egoistą i myśleć tylko o sobie.Bo niby po co innych? Skoro inni mają cię gdzieś...Wtedy nikt w balona cię nie zrobi...

K8A2BC71D

,

2009-03-20 15:09

Mnie tak samo uczono, dlatego to tak bardzo boli, gdy ktoś Cię robi własnie w balona. Trzeba dalej być miłym, tylko może się na to nie uwrażliwiać za bardzo? hm...szczerze mówiąć nie wiem jak...cięzko będzie na pewno. Ale z drugiej strony nie można stać się przeciez takimi jak reszta i olewać innych. Albo odgrywać się im bo to do niczego nie prowadzi. Może po prostu nie przejmować się...tylko jak? :(

K00B7A51F

,

2009-03-20 22:08

2009-03-20 15:09 K8A2BC71D napisała:
> Może po prostu nie przejmować się...tylko jak? :(


No właśnie... Bo problem w tym, że najczęściej tacy jak my to się przejmują sprawami, którymi nie powinni... I w sytuacji, gdy ktoś robi nas w balona, zastanawiamy się dlaczego tak a nie inaczej, dlaczego nas to spotkało, gdzie popełniliśmy błąd itp. Przecież to nie my powinniśmy się przejmować, a dlaczego przejmujemy? Tego nie zrozumiem...

K8A5D98C1

,

2009-03-27 20:00

Widzisz... Mnie mama wychowała tak, żebym polegała tylko na sobie, ludziom zbytnio nie ufała i była kompletnie samowystarczalna. Całe jej życie dowodzi tezy, że jak chcesz być dobra i fair wobec ludzi, to oni zrobią cię na szaro, skrzywdzą, oszukają. To jest naiwność życiowa, a ludzie perfidni i nieuczciwi łatwo wyłapują ją u ludzi i potem na nich żerują. Przykro mi, że skrzywdził cię chłopak, ale nie byłaś w stanie temu zapobiec - po prostu był od początku niedobrym człowiekiem, a ty byłaś ślepa. Jedyne co teraz możesz zrobić to okazać losowi wdzięczność za wartościowe doświadczenie - drugi raz się tak nie dasz oszukać, bo będziesz potrafiła wyczuć takiego faceta. Ciesz się, że zrobił to po krótkim czasie, a nie np. po 5 czy 10 latach małżeństwa, gdzie mielibyście wspólny dom, dzieci i Bóg jeden wie co jeszcze... Musisz się trzymać, staraj się być egoistką i dbać tylko o siebie. Życzę ci, żeby wkrótce pojawił się ktoś wartościowy, komu będziesz mogła zaufać.

1

|

2



Regulamin | Polityka prywatności | Copyright © 2014 BezKompleksu.pl